NNE BAJKI // Agata Biskup, Wojtek Bąkowski, Przemek Czepurko, Paweł Duczmal, Tomek Siwiński, Honza Zamojski
Wernisaż: środa, 7 stycznia 2009, godz. 19.00
Godziny dla mediów: środa, 7 stycznia, godz. 12.00-14.00
Wystawa trwa od 8 stycznia 2009 do 30 marca 2009
Miejsce: Pawilon Wyspiański 2000, pl. Wszystkich Świętych 2
Kuratorki: Małgorzata Mleczko, Patrycja Musiał / Fundacja No Local
Organizatorzy: Fundacja No Local, Miasto Kraków, Krakowskie Biuro Festiwalowe
Chcemy opowiedzieć o współczesnych bajkach. Dlaczego? Pomysł zrodził się w trakcie obserwacji narastającej infantylizacji kultury i rosnącego w ostatnich dwóch dekadach zainteresowania baśniowością i dzieciństwem tak w kulturze wysokiej jak i popularnej. Tematyka ta jest popularna w reklamie, filmie, literaturze i mediach. Fala fascynacji bajkowością i integralnie związanym z nią tematem dzieciństwa zauważalna jest również w sztukach wizualnych. INNE BAJKI nie przedstawią całości zjawiska. Jest to subiektywne spojrzenie na to jak ten temat funkcjonuje dziś, jakie może mieć znaczenie, w jakich formach zostaje przedstawiony i jakie mogą być powody sięgania po estetykę bajki.
Ciekawy dla INNYCH BAJEK jest kontekst historyczny. Po raz pierwszy w naszej kulturze dziecko zostało zauważone i uznane za pełnoprawnego członka społeczeństwa dopiero w epoce Oświecenia. J.J. Rousseau wprowadził w XVIII wieku antyracjoalistyczne pojęcie wolnego od zepsucia dziecka-geniusza, które „widzi własnymi oczami” i „czuje własnym sercem”. W 1697 roku Charlesa Perraulta wydaje „Bajki Babci Gąski”, w drugiej dekadzie XIX wieku barcia Grimm zebrali i wydali niemieckie baśnie ludowe, a w 1935 roku Andersen publikuje „Eventyr fortalte for Børn «Baśnie opowiedziane dla dzieci»”.
Z początkiem XX wieku Freud, Jung, a nieco później także dadaiści, ekspresjoniści i surrealiści, również starali się zagłębić w tajemnicę dzieciństwa. W przeciwieństwie do Oświecenia i Romantyzmu dziecko, jako indywidualna jednostka, nie było dla nich najważniejsze. Istotne było dziecko, które odkrywali w samych sobie. Psychoanaliza Freuda oraz automatyzm psychiczny surrealistów służył jako narzędzie odkrywające prawdę o dorosłych. Pozwalał dostrzec na dnie ich psychiki, prymitywny, autentyczny i pierwotny element osobowości. W latach 80. doszło do kolejnego odkrycia w interpretacji i analizie zagadnienia. Dzieciństwo uznano wówczas jako ostatnią bezpieczną przystań w bezwzględnej rzeczywistości powojennych czasów. Neoekspresjoniści z Immendorfem i Peckiem na czele sięgnęli do sztuki dziecięcej, aby zdystansować własną twórczość od świata dorosłych i wyrazić poczucie bezradności wobec niego.
Od lat 90. XX wieku użycie tematyki dzieciństwa i bajkowości, także w sztuce, zmieniło po raz kolejny. Zaangażowało emocjonalnie zarówno autora jak i odbiorcę. Dzieła przestały być wyłącznie obiektem kontemplacji, zaczęły też mocno wpływać na osobowość widza. Tą zmianę wiąże się między innymi z rozwojem psychologii narracyjnej i teorii skryptów, które w dzieciństwie upatrują źródeł problemów ludzi dorosłych. Wszelkich trudności w życiu szuka się obecnie w naszej osobowości i prywatnych doświadczeniach.
Jak pisze psycholożka Renata Bożek, już nie kryzysy społeczne, bezrobocie i usankcjonowana instytucjonalnie przemoc stoją u podstaw kłopotów na rynku pracy, porażek w życiu prywatnym czy zaburzeń psychicznych. Tę tendencję dobrze widać w filmach kryminalnych. Do lat 80. ubiegłego wieku przestępstwa w filmach były zwykle kojarzone z mafią, wojnami gangów, biedą, nieudolnością władzy i korupcją. Od lat 90. kulturową wyobraźnią zawładnęli psychopatyczni, seryjni mordercy, bezwzględni gwałciciele i paranoiczni mściciele. Ich zbrodnie są pokazane jako efekt psychicznej, jednostkowej patologii, której przyczyną są dziecięce traumy.
Baśnie i bajki mają ogromny wpływ na rozwój jednostki. Przemawiają do nas językiem symboli oddziałujących silnie na podświadomość. W swojej pierwotnej wersji u Andersena, braci Grimm czy Charlesa Perraulta były symbolicznymi narracjami. Ich zadaniem było oswojenie dzieci z tym, co wywołuje u nich największe lęki i niepokoje, by w końcu doprowadzić je do mądrego, choć nie zawsze szczęśliwego zakończenia. W XX wieku, w kulturze masowej pojawiły się bajki jedynie udające realizm, produkowała je przede wszystkim, przodująca w tym nurcie, wytwórnia Walta Disneya. Były to bezpieczne, lukrowane historyjki, w których brak realistycznie potraktowanych zagadnień dotyczących życia i śmierci, uznanych przez współczesną psychologię za najważniejsze dla rozwoju osobowości człowieka w okresie dzieciństwa. Od początku XXI wieku poważne i trudne tematy, dosłowność rzeczywistości i jej brutalność powracają. Pojęcia dobra i zła ulegają relatywizacji. Bohaterowie tacy jak Batman, czy Joker stają się niejednoznaczni, a postacie z „Włatców Móch”, mimo że uwielbiane przez widzów, szokują swoim zachowaniem. Dziś mamy do czynienia z INNYMI BAJKAMI.
Sponsorzy:
Likus Hotele i Restauracje, Bar Miejsce
Patroni medialni:
Independent.pl, Obieg.pl, RMF Classic, Magiczny Kraków, Onet.pl